Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
mojahistoriaa
Like crazy tak nasze było. Do czasu. Wiecznością nie można bawić się jak sprężyną, bo pęknie. A bumerang raz rzucony niefortunnie umyka na zawsze.  A to, ze jeszcze długo nikt tak wiele razy nie dotknie mnie jak Ty i to, ze długo jeszcze żadna nie dowie się o Tobie tyle, co ja, jest prawda. Może i kwestia czasu. Zakochane szczeniaki urosły.  Wiem tylko, ze nie możesz czasami zasnąć. Też tęsknię.  Mam nadzieję, ze nierzadko odwiedzam Cię we śnie, bo Ty mnie nagminnie. Mógłbyś pozostawić już mój umysł w spokoju.  Nie pachniałam Tobą tyle czasu, a wciąż mam Cię przed oczami. 

Jestem ckliwa jak zawsze.  Chciałabym znów móc poczuć Twoje ramiona mimo, ze za chwilę zaczęłabym wiać.  Ciekawe, czy to wyczytasz.

Chciałabym zobaczyć jak spuszczasz wzrok. Podpierasz głowę na dłoni.  Zaciskasz pięść w nerwach.  Znowu nie chcesz mnie znać.  Jeszcze mocniej. 

Na żywo...  pocałowałabym Cię i wyszła ostatni raz.  Bo miłości do Ciebie, tego tępego słowa kocham nie mogę już znieść. Mimo... pomimo, ze zostawiłeś mnie sama z cisnącym się wszechświatem.

Nawymyślałam Ci z bezradności. Ty mnie znienawidziłeś.

Przynajmniej żywisz do mnie prawdziwe uczucie.


M. Basak

Reposted frommarcinmarcin marcinmarcin viapensieve pensieve

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl